Zimowisko KRUS

Szanowni Państwo,
Miło nam poinformować, że w wyniku konkursu przeprowadzonego przez Fundusz Składkowy Ubezpieczenia Społecznego Rolników prowadzona przez nas Fundacja Art of Living Polska po raz kolejny otrzymała dofinansowanie na zorganizowanie wypoczynku zimowego w 2018 r. dla dzieci rolników.
Zimowisko odbędzie się w dniach 28.01 – 6.02.2018 r. (10 dni) w Centrum Promocji Zdrowia, Taraska 19A, Aleksandrów (ośrodek znajduje się 5 km. od Sulejowa). Wiek dzieci: 8 – 13 lat
Dofinansowanie z FSUSR wynosi 750 zł na jedno dziecko. Dofinansowane mogą zostać tylko dzieci, których choć jeden z rodziców jest ubezpieczony w KRUS (lub pobiera rentę lub emeryturę z KRUS), ale co ważne w pełnym zakresie (jednocześnie na ubezpieczenie emerytalno-rentowe oraz chorobowe, wypadkowe i macierzyńskie).
Koszt zimowiska wynosi 1700 zł, po uwzględnieniu dotacji do zapłaty pozostaje 950 zł. Dzięki dofinansowaniu z programu Podaruj Wakacje Dzieciom istnieje możliwość dalszego dofinansowania dzieci znajdujących się w trudnej sytuacji materialnej, również w 100%. Będziemy bardzo wdzięczni rodzicom, którzy doceniając wartość programu realizowanego w czasie kolonii zimowych, zdecydują się na współfinansowanie pobytu dziecka w kwocie 100 – 300 zł,
w zależności od możliwości finansowych. Środki które zgromadziliśmy w programie Podaruj Wakacje Dzieciom są ograniczone. Dzięki partycypacji rodziców w kosztach kolonii większa ilość dzieci będzie mogła skorzystać z dobrodziejstw programu Art Excel. Kolonie w Centrum Promocji Zdrowia organizujemy od ponad 15 lat. Przez dzieci, rodziców, jak również liczne kontrole oceniane są bardzo wysoko, we wszystkich aspektach (program, opieka, organizacja, atrakcje, itp.). Unikalny program Art Excel dla dzieci w wieku 8-13 lat realizowany w czasie kolonii w Tarasce kształtuje w dzieciach bezcenne umiejętności, takie jak:
 naturalną pewność siebie
 odporność na stres
 poprawę efektywności uczenia się
 łatwość nawiązywania nowych znajomości
 umiejętność pracy w grupie
 odwagę w dążeniu do swoich celów
Dzieci realizują elementy programu poprzez inspirujące ćwiczenia, kreatywną zabawę, przekraczają swoje ograniczenia w przyjaznej i pełnej wsparcia atmosferze, wydobywając i rozwijając swoje talenty. Nie tylko uczą się radzenia sobie z krytyką i presją rówieśników, ale również kształtują w sobie cenne
w dzisiejszym życiu umiejętności liderskie. W czasie kolonii duży nacisk kładziemy na profilaktykę uzależnień, prowadzoną w formie przystępnej dla
dzieci i głęboko zapadającej w pamięci. Nie tylko pokazujemy dzieciom negatywne skutki uzależnień, ale przede wszystkim uczymy jak być silnym, pewnym siebie, kreatywnym młodym człowiekiem, któremu używki nie są potrzebne. Dzieci uczą się również brania odpowiedzialności za siebie i innych, stając się w swoich środowiskach liderami promującymi zdrowy, wolny od uzależnień styl życia.
Więcej informacji nt. programu kolonii:
tel. 44 756 90 18, 509 861 666,
email: kontakt@centrumtaraska.pl
Z poważaniem
Monika Marcula
tel. 604 551 418

Czy chore dziecko powinno iść do szkoły?

Czy chore dziecko powinno iść do szkoły?

Katar, bóle głowy, zmęczenie – te objawy często pojawiają się u dzieci w wieku szkolnym razem z nadejściem jesieni. W związku z tym, w głowie rodzica często pojawia się dylemat, czy dziecko z symptomami choroby powinno iść do szkoły czy też zostać w domu. Z reguły zwycięża pierwsza opcja, co wynika z obawy przed zaległościami lub z braku możliwości zorganizowania w domu nagłej opieki dla dziecka. Takie decyzje wiążą się jednak z ryzykiem zarażania innych oraz nabawienia się powikłań pochorobowych.

Oto najczęstsze choroby występujące u dzieci w wieku szkolnym:

Choroby wirusowe – nie działają na nie antybiotyki

Choroby bakteryjne

przeziębienie, grypa, ospa wietrzna, różyczka, świnka

angina, zapalenie płuc, zatrucia pokarmowe

Objawami wyżej wymienionych chorób zazwyczaj są osłabienie i złe samopoczucie, którym mogą towarzyszyć katar, gorączka, kaszel, bóle różnego pochodzenia, wymioty i biegunki.

Niedoleczone choroby mogą mieć poważne następstwa w postaci powikłań, do których należą: zapalenia zatok, ucha środkowego, gardła lub krtani. Rzadziej prowadzić mogą także do zapalenia płuc, opon mózgowych czy mięśnia sercowego.

Zainfekowany organizm jest siedliskiem mikroorganizmów chorobotwórczych, które poprzez kaszel, kichanie i wydmuchiwanie nosa dostają się do naszego otoczenia by móc zarażać następnych potencjalnych kandydatów na chorego. Może nim być każdy, ponieważ mikroorganizmy te osiadają praktycznie wszędzie -na jedzeniu, przedmiotach użytkowych, zabawkach, dłoniach, zwierzętach, urządzeniach sanitarnych. Dlatego tak znaczące jest wyuczenie u dzieci nawyku częstego mycia rąk.

Dzieci z objawami przeziębienia i grypy powinny otrzymywać leki obniżające gorączkę i zmniejszające ilość wydzieliny z nosa. Zaleca się także uzupełnianie płynów oraz odpoczynek. W związku z tym szkoła nie jest dobrym miejscem na odzyskiwanie sił w przypadku tych chorób. Tym bardziej, że osłabione dziecko nie jest w stanie w pełni uczestniczyć w zajęciach, jego aktywność jest znikoma.

Oto kilka wskazówek dotyczących niektórych objawów:

Gorączka: jeśli jest wyższa niż 38 st. C, dziecko bezwzględnie powinno zostać w domu, gdyż mogą się pojawić następne objawy lub podwyższenie temperatury, co będzie wymagało podania leku. Natomiast po przebytej chorobie dziecko może wrócić do szkoły dopiero wtedy, gdy przez co najmniej dobę wcześniej nie miało gorączki, ani nie zażywało leków ją obniżających.

Wymioty lub biegunka: pojawiające się razem lub oddzielnie są powodem do pozostania dziecka w domu na co najmniej 24 godziny, w celu obserwacji na rozwój lub ustąpienie choroby. Dziecko powinno pić wtedy dużo płynów, aby uniknąć odwodnienia.

Objawy przeziębienia: lekki ból gardła, katar, pokasływanie nie są powodem, by opuszczać zajęcia. Jeżeli objawy są grypowe – ból mięśni i kości, dreszcze, uczucie rozbicia, należy dziecko pozostawić w domu, gdyż powikłania po grypie mogą być poważne. Ostry kaszel może być symptomem poważniejszej choroby, takiej jak zapalenie oskrzeli, zaś silny katar może być objawem alergii, ale też astmy. Należy wybrać się wtedy z dzieckiem do lekarza.

Ból ucha: jeżeli ból jest silny, należy udać się na konsultacje do lekarza i stosować się do jego zaleceń. Ze względu na to, że dolegliwość ta osłabia koncentrację, dziecko powinno pozostać w domu.

Wysypka: może być objawem alergii, wtedy jej przyczyna jest znana. Należy wtedy podać dziecku wapno, preparat przeciwalergiczny i jeśli nie towarzyszy jej swędzenie, dziecko może przyjść do szkoły. Jednak każda niepokojąca, nagle pojawiająca się wysypka powinna zostać obejrzana przez lekarza, gdyż może być objawem chorób zakaźnych wieku dziecięcego-odry, ospy czy różyczki.

Podsumowując, dziecko z objawami choroby zakaźnej nie powinno przychodzić do szkoły. Złe samopoczucie i osłabienie wywołane chorobą obniżają zdolność przyswajania wiedzy a także nie pozwalają cieszyć się kontaktami z rówieśnikami. W parze idą za tym ryzyko niebezpiecznych powikłań oraz przekazywanie infekcji innym, dlatego pozwólmy dzieciom dochodzić do siebie w domowym zaciszu.

Kamila Wojtania – pedagog szkolny

Bibliografia:

  • https://www.zdrowemaluchy.pl/czy-chore-dziecko-powinno-isc-szkoly/
  • https://www.dziecirosna.pl/zdrowe_dziecko/zdrowie/chore_dziecko_kiedy_powinno_zostac_w_domu.html
  • http://www.punktzdrowia.pl/zdrowie/choroba-a-szkola

 

 

2017 05 25 Cyberprzemoc

25 maja przed zebraniami rodziców w klasach odbyło się spotkanie z Policjantami z Komisariatu w Gorzkowicach, którzy przybliżyli zebranym problem cyberprzemocy.

Cyberprzemoc to prześladowanie, zastraszanie, nękanie, wyśmiewanie innych osób z wykorzystaniem Internetu i narzędzi elektronicznych takich jak: SMS, e-mail, fora dyskusyjne, portale społecznościowe i inne. Osobę dopuszczającą się takich czynów określa się mianem stalkera.

Musimy pamiętać, że Internet jest fantastycznym wynalazkiem ułatwiającym nam życie, ale nieodpowiedzialne i bezmyślne wykorzystywanie go w celach szkalowania, prześladowania, wyśmiewania innych osób jest karalne.

https://goo.gl/photos/FH8exqDjC4MgpoEv7

Czy gry komputerowe mojego dziecka są bezpieczne?

Granie w gry komputerowe jest bardzo popularną formą rozrywki dla dzieci i młodzieży. Spędzają one wiele godzin wpatrzone w ekran, często tracąc kontakt z otaczającą je rzeczywistością. Warto bliżej przyjrzeć się temu jak długo i z jakimi treściami obcuje nasze dziecko, ponieważ nie wszystko co modne i popularne w sieci jest bezpieczne.

W ostatnim czasie w mediach głośno mówi się o wywodzącej się z Rosji niebezpiecznej grze internetowej „Niebieski Wieloryb” (ang. Blue Whale Challange), która doprowadziła do śmierci ponad stu nastolatków na świecie, a jej ofiary trafiają do szpitali także w Polsce. Dołączenie do zabawy polega na wykonywaniu pod kontrolą internetowego opiekuna 50 zadań, z których ostatnim jest samobójstwo. Zadania mają na celu udowodnić dziecku bezsens życia, dlatego szczególnie podatne temu doświadczeniu mogą być dzieci z obniżoną samooceną, posiadające zaburzone relacje z rodziną lub rówieśnikami, zamknięte w sobie. Niepokojącymi objawami wejścia dziecka do gry mogą być dotychczas niewykonywane przez dziecko czynności np. słuchanie mrocznej muzyki, oglądanie horrorów, rysunki na rękach, zamknięcie się w sobie, nocne uruchamianie komputera, ślady samookaleczenia. Opiekun otrzymuje raport z wykonanych zadań najczęściej w postaci zdjęć. Informuje on także każdego uczestnika, że po podjęciu pierwszego wyzwania nie ma już odwrotu, wykorzystując tym samym mechanizm manipulacji i szantażu.

Nie możemy z góry założyć, że wszystkie dzieci zainteresują się podjęciem tego typu wyzwań, ale jednocześnie tematu nie można bagatelizować, tym bardziej, że szum medialny wokół „Niebieskiego Wieloryba” może przyczynić się do zaciekawienia tematem nawet tych nastolatków, którzy do tej pory nie mieli pojęcia o tej grze.

Poniżej kilka porad dla rodziców na temat bezpieczeństwa w korzystaniu z gier komputerowych:

  • Określ zasady dotyczące czasu, jaki Twoje dziecko może przeznaczać na gry komputerowe.

  • Zadbaj o to, aby Twoje dziecko nie grało codziennie, ale nie czyń tradycji z tej formy spędzania czasu wolnego (aby dziecko nie wyczekiwało z utęsknieniem do weekendu, kiedy będzie mogło grać, niech będą to przypadkowo wybrane dni, bez harmonogramu).

  • Porozmawiaj ze swoim dzieckiem o tym, w co lubi grać i dowiedz się, czy gry te są dla niego odpowiednie.

  • Zanim kupisz dziecku grę, sprawdź czy jest odpowiednia do jego wieku (może ci w tym pomóc system oceny gier PEGI).

  • Zwróć uwagę, czy w zachowaniu twojego dziecka nie pojawiają się sygnały uzależnienia od komputera (m.in. wielogodzinne spędzanie czasu przed komputerem, brak zainteresowania innymi formami spędzania wolnego czasu, podenerwowanie, niewyspanie).

  • Upewnij się czy Twoje dziecko z powodu grania nie zaniedbuje obowiązków domowych i szkolnych.

  • Sprawdź, czy gra jest pozbawiona mikropłatności.

  • Pamiętaj, że istnieją minigry, które nie wymagają instalacji, a zawierają treści nieodpowiednie dla dzieci.

  • Zwróć uwagę na to, czy w grze można kontaktować się z innymi graczami. Jeśli tak – sprawdź, czy znajomości które zawiera twoje dziecko są bezpieczne. Kontakt z innymi użytkownikami może być potencjalnym źródłem niebezpiecznych sytuacji i podejmowania ryzykownych zachowań

  • Jeśli nie jesteś pewien, czy treści z których korzysta Twoje dziecko są bezpieczne, załóż na komputerze filtr ochrony rodzicielskiej.

Gdzie można uzyskać pomoc?

800 100 100 – bezpłatna i anonimowa pomoc dla dorosłych w celu uzyskania rad i wskazówek

800 121 212 – Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży Rzecznika Praw Dziecka

Pedagog szkolny

Kamila Wojtania

Lista kandydatów zakwalifikowanych do OP

 

 

Milejów, dnia 29.04.2016 r.

 

LISTA KANDYDATÓW ZAKWALIFIKOWANYCH I NIEZAKWALIFIKOWANYCH

 W PROCESIE REKRUTACYJNYM

 DO ODDZIAŁU PRZEDSZKOLNEGO SZKOŁY PODSTAWOWEJ

 IM. PPŁK STANISŁAWA SIENKIEWICZA W MILEJOWIE

 NA ROK SZKOLNY 2016/2017

 

  Lp.

Nazwisko i imię kandydata

      Zakwalifikowany

   /niezakwalifikowany

 1.

Cecotka Maria

Zakwalifikowany

 2.

Depczyńska Wiktoria

Zakwalifikowany

 3.

Gala Dawid

Zakwalifikowany

 4.

Goska Wojciech

Zakwalifikowany

5.

Jagiełło Jakub

Zakwalifikowany

 6.

Jonczyk Daria

Zakwalifikowany

 7.

Kulbat Gabriela

Zakwalifikowany

 8.

Kulik Justyna

Zakwalifikowany

 9.

Kulik Patryk

Zakwalifikowany

1 0.

Marchwiński Oliwier

Zakwalifikowany

 11.

Mazurczyk Oskar

Zakwalifikowany

 12.

Miłak Lena

Zakwalifikowany

 13.

Nagrodzka Daria

Zakwalifikowany

 14.

Piejek Paweł

Zakwalifikowany

 15.

Piejek Wojciech

Zakwalifikowany

 16.

Pirek Szymon

Zakwalifikowany

 17.

Sadura Jakub

Zakwalifikowany

 18.

Szych Adrian

Zakwalifikowany

 19.

Woźniak Maja

Zakwalifikowany

Przewodniczący komisji:

Renata Sima

 

 

 

Android apps

W myśl zasady – Pokaż mi swój smartfon, a powiem Ci kim jesteś polecamy apki na android i nie tylko:

Multiply   

Szlakiem przyrody 

Tabliczka  

Kujon  

Comic Creator  

Math Duel  

Tangram HD  

PicCollage  

Wykreślanka  

Ortogratka  

Kostki  

Dice Roller  

SchematicMind  

TextArt     

Through a hole – things  

PiZap  

Skitch  

Lightbot Code Hour 

kahoot.it  

 

 

learningapps.org

 

 Zondle

Nagroda i kara

(opracowanie T.Dykas)

Problem kar i nagród w wychowaniu wywołuje wiele dyskusji, wątpliwości, sporów wśród rodziców i wychowawców. Każdy ma tu swoje własne doświadczenia i przekonania. W rozmowach ojców, matek (czasem w jednym małżeństwie) zauważamy poważne różnice zdań: Ja tam swojego syna trzymam krótko. On wie, co mu wolno, a czego nie, wie, że jeśli jest nieposłuszny, gdy coś zbroi, kara go nie ominie?…Ależ, proszę pana! Przecież dziecka nie można tak surowo wychowywać. Nabawi się nerwicy. Dziecku potrzebna jest swoboda i łagodne wychowanie. Ja swojemu tłumaczę, wyjaśniam, ale nie umiem się na niego gniewać. Jest jeszcze mały. Nie można za wiele od niego wymagać. Jestem zdecydowaną przeciwniczką zmuszania i karania..Tak, tak. Widzę właśnie, że u państwa w domu rządzi dziecko?
Zwolennicy kar podkreślają ich wartość wychowawczą, przeciwnicy uznają za przeżytek, przyczynę lęków, nerwic, kłamstwa lub agresywności dzieci.Nie ma też jednolitego poglądu na rolę nagrody w wychowaniu. Każda rodzina ma tutaj pewne tradycje i od nich w dużej mierze zależy częstotliwość karania i nagradzania. W niektórych rodzinach panuje surowa atmosfera wychowawcza, dzieci są często karane, a rzadko chwalone. W innych- odwrotnie, dzieci się chwali, a rzadko karze.
W niektórych kręgach naszego społeczeństwa na ogół większe znaczenie przypisuje się karom niż nagrodom, istnieje przeświadczenie, że wybryki i przestępstwa młodzieży spowodowane są brakiem rygoru i kar. Pedagodzy natomiast za wartościowszą dla kształtowania osobowości uznają nagrodę, a kary proponują ograniczyć, zastąpić je porządkiem i konsekwencją w wymaganiach.

Pozornie kara wydaje się od nagrody skuteczniejsza, gdyż przynosi natychmiastowy skutek, dziecko ukarane przestaje się źle zachowywać, zaczyna płakać, przepraszać, obiecywać poprawę. Kara nie stanowi jednak czynnika utrwalającego dobre przyzwyczajenia i nawyki. W wychowaniu stosujemy zarówno nagrody, jak i kary. A każdą decyzję w tej sprawie trzeba dostosować do indywidualnych cech dziecka, do sytuacji, do rodzaju zachowania, do celu, który chcemy osiągnąć.

Kary trzeba dostosowywać do wieku i indywidualnej wrażliwości każdego dziecka. Bardzo wrażliwemu dziecku wystarczy upomnienie, zmartwienie matki, ostrzejsze zwrócenie uwagi, rozmowa i wytłumaczenie, na czym polega niewłaściwość postępowania. Dziecko mniej wrażliwe wymaga surowszych reakcji z naszej strony. Kara tak jak inne metody wychowawcze, ma dziecko uczyć właściwego postępowania, ale stosujemy ją wówczas, gdy nie pomaga perswazja, upomnienia, zawstydzanie, prośby i polecenia. Jeżeli pomimo kilkakrotnego upominania wykazywania niewłaściwości postępowania lub wielokrotnego przypominania dziecku o konieczności podjęcia swych obowiązków nie widzimy skutków ? to pozostaje ukaranie dziecka, stosownie dc wieku, okoliczności i rodzaju przewinienia. Inaczej dziecko czuje się bezkarne, będzie utrwalało złe zachowanie i lekceważyło polecenia dorosłych i swoje obowiązki.

Wybierając rodzaj kary pamiętajmy, że należy unikać kar niesprawiedliwych, niezrozumiałych dla dziecka lub kar, które mogą dziecku zaszkodzić. Najgorszą karą jest bicie, okazywanie przemocy, bez odwoływania się do wrażliwości i przeżyć dziecka. Częściej, więc należy stosować ostrą wymówkę. Odmówienie dziecku przyjemności, karą dla dziecka może być np. odwołanie niedzielnego pójścia z nim do kina, zrezygnowanie ze wspólnej zabawy, odkupienie zniszczonej rzeczy z zaoszczędzonych w skarbonce pieniędzy.

Znamy wielu zwolenników kar naturalnych, czyli ponoszenia konsekwencji złego postępowania (Jak sobie pościelisz tak się wyśpisz). Np., gdy dziecko nie przyniesie zabawek z podwórka ?zabawki zostaną zniszczone, gdy nie chce włożyć rękawic ? zmarznie. Kary naturalne byłyby wielce pouczające i pomocne w wychowaniu, ale skutki mogłyby się okazać niebezpieczne dla dziecka. Dlatego zamiast czekać na skutki, musimy zapobiegać, działać na wyobraźnię, wyprzedzać fakty, wyjaśniać, do czego mogłoby dojść, gdyby dziecko bezkarnie bawiło się zapałkami, wychodziło na słabo zamarznięty staw, niszczyło różne przedmioty, zabierało cudze rzeczy, kłamało, przeszkadzało innym dzieciom np.

Rodzice często wymierzają karę dziecku, któremu nauczycielka wpisała tzw. ?uwagę? do dziennika. Jak należy wówczas reagować? Otóż, jeżeli skargi na dziecko powtarzają się, nie skutkują ?prośby i groźby?, to niestety ? trzeba stosować kary, ale przedtem ? przeprosić wspólnie z dzieckiem poszkodowanych, dać dziecku czas na poprawę, porozmawiać z nauczycielem, ustalić przyczynę złego zachowania i ewentualne rodzaje kary. Przecież zdarza się, że dziecko jest nieznośne na lekcji dlatego, że chce zwrócić na siebie uwagę, pragnie czyjegoś zainteresowania.

Z karą trzeba postępować ostrożnie. Częste jej stosowanie nie daje wyników. Dziecko może się tak do kar przyzwyczaić, że trudno mu się bez nich obejść, że bez nich nie może funkcjonować, a brak stosowania kar, np. przez nauczyciela, uznaje za jego słabość. Można zaobserwować, że dzieci często karane zatracają ambicję, poczucie wstydu, wrażliwość.

W wychowaniu kara funkcjonuje tylko wespół z nagrodą, w systemie różnych metod wychowawczych. Dziecko, które zbiera same nagrody, nigdy nie było karane, nie doceniało ciężaru i przykrości kary, może nie rozumieć innych dzieci często karanych, może nawet skarżyć i domagać się ukarania swoich kolegów. Jeżeli dziecko zasłuży ? niech będzie ukarane, chociaż nagroda, powinna pojawiać się w wychowaniu częściej niż kara. Nagradzając dziecko podtrzymujemy jego wysiłek, utrwalamy dobre cechy, kształtujemy system wartości, pobudzamy ambicję, wyzwalamy pozytywne formy zachowania się, a przecież o to właściwie chodzi nam w wychowaniu.

2. Kiedy i jak nagradzać?

Nagroda odczuwana jest przez dziecko jako przyjemność, przynosi zadowolenie, wyraża uznanie rodziców dla dziecka za określone zachowanie czy osiągnięcia. Nagroda jest o wiele bardziej skuteczna niż kara, gdyż podtrzymuje i utrwala pozytywne cechy i zachowania dziecka, zachęca je do właściwego postępowania. Dziecko nagradzane nabiera wiary w siebie, zaufana do własnych możliwości, upewnia się w przekonaniu, że spełnia oczekiwania rodziców, że jest kochane i akceptowane. Mówiąc o nagradzaniu mamy na myśli nie tylko różne prezenty, tzw. nagrody rzeczowe w postaci zabawki, słodyczy, książki, ubrania, ale także pochwałę, pieszczotę, wyrażenie aprobaty. Nagrodą może być wspólna wycieczka, np. do zoo, wspólna zabawa, spacer, zaproszenie kolegów do domu, przyznanie dodatkowego przywileju, wyrażenie swojej radości i miłości: – Cieszę się, że mam takiego pracowitego syna. Zrobiłeś mi tym wielką przyjemność. Zuch jesteś. Za większe osiągnięcia wyróżniamy dziecko przed dziadkami, wujkami, znajomymi.

Nagrody w postaci prezentów powinny wiązać się ze szczególnymi okazjami lub osiągnięciami, np. na zakończenie roku szkolnego, nowy rok, imieniny czy urodziny, czasami też z powodu pokonania przez dziecko wyjątkowych trudności w czytaniu, ortografii, matematyce. Inne formy nagrody na ogół towarzyszą codziennemu życiu rodzinnemu. Obserwacje wykazują, że nasze dzieci dostają za dużo prezentów, a odczuwają niedosyt nagród w innej postaci, np. pieszczot, wspólnej zabawy, pochwały, akceptacji rodziców, wyrażenia radości z ich osiągnięć.

Nagrodę (np. rower, piłkę, łyżwy) możemy wcześniej zapowiedzieć, aby dziecko dążyło do jej zdobycia, zwłaszcza, gdy ma do pokonania trudności. Np. Jeżeli nauczysz się dobrze czytać w tym roku, to… Możesz liczyć na nową zabawkę, pod warunkiem…"
Oczekiwana nagroda niektóre dzieci mobilizuje do wysiłku, do wytrwałości, dokładności, wzmacnia wiec pracowitość, podtrzymuje aktywność.
Nadmierna ilość nagród uzyskiwanych bez odpowiedniego uzasadnienia demoralizuje i demobilizuje. Dziecku nie zależy już na nowej zabawce, a mama wciąż obiecuje, wciąż przynosi nową lalkę, samochód itd. Wartość nagrody maleje, skuteczność nagradzania – także. W zasadzie nie musimy nagradzać za zwykłe spełnianie obowiązków, chociaż wzorowe wykonywanie codziennych zajęć też zasługuje na pochwałę. Nie ma potrzeby wypłacania honorarium za piątki zdobyte w szkole, gdyż sama piątka jest już zapłatą za naukę.

3. Kiedy i jak dziecko może być ukarane?

Kara jest odczuwana jako przykrość, niespełnienie oczekiwań, wstyd, upokorzenie, odrzucenie przez rodziców. Trzeba ją dostosowywać do wieku i rozwoju dziecka, a także do rodzaju przewinienia. Dziecko 3-letnie, które nie rozumie, dlaczego nie należy włączać urządzeń elektrycznych, wyjmować szklanych rzeczy z kredensu, niszczyć czegoś itp. można ukarać zwykłym klapsem ze słownym uzupełnieniem, że tego robić nie wolno. W stosunku do dziecka w wieku szkolnym nie stosujemy kar fizycznych, a zawstydzamy je, strofujemy zawsze z uzasadnieniem, motywacją i perswazją.

Formy karania mogą być różne, np. wyrażanie dezaprobaty, wymówki, okazanie chłodu uczuciowego, odmówienie dziecku czegoś, do czego było przyzwyczajone (np. wspólnej zabawy, wieczornej pogawędki), wyrażenie swego zmartwienia, pokazanie przykrości.

Kara może przeciwdziałać złym zachowaniom, zniechęcić do złego, ale nie

utrwala, nie podtrzymuje postępowania dobrego. Często stosowana, niesprawiedliwa lub zbyt ostra może wywoływać niezamierzone skutki, np. niechęć do karzącego, co bardzo utrudnia pracę wychowawczą z dzieckiem.

Błędem jest stosowanie surowych kar za przewinienia błahe, które były popełniane z niewiedzy, przez nieuwagę (niechcący), nie można karać za to, że dziecko nie może się czegoś nauczyć, chociaż bardzo nad tym pracuje, bardzo się stara, a brak mu zdolności lub siły dla zwiększenia rezultatów swej pracy.

Gdy dziecko spodziewa się kary za otrzymaną dwójkę, za rozbity wazonik, zgubiony piórnik, wówczas stara się ukryć przewinienie lub zaczyna kłamać.

Lęk dziecka, brak poczucia bezpieczeństwa nie sprzyjają dobrej atmosferze w domu i efektom wychowawczym.

Kara, nawet mała, może skutkować, gdy dziecko będzie przekonane, że jest ona sprawiedliwa i gdy osoba karząca ma autorytet. Jeśli dziecko ma pozytywny stosunek do rodziców, gdy ich kocha i ceni. Wówczas zwykła wymówka z ich strony, smutek na twarzy matki powoduje zmiany w zachowaniu. W przypadku, gdy jest to osoba mało znacząca, obojętna, tę samą wymówkę potraktuje jako zrzędzenie.

Jak pomagać swojemu dziecku przejść przez szkołę?

oprac. Anna Dykas

Nie da się napisać uniwersalnego instruktażu, jak pomóc swojemu dziecku przejść przez szkołę, bo każde dziecko jest inne, każda szkoła inna i nauczyciele też bywają różni.
Psychologia wychowania pozwala jednak na ustalenie pewnych ogólnych reguł, wskazówek. Oto kilka z nich.

1) Nie strasz szkołą.
Rodzice często wpajają pierwszoklasistom lęk: "Zobaczysz, jak pójdziesz do szkoły, to dopiero będzie".
W ten sposób zaszczepiamy w dziecku strach przed szkołą, lęk przed nauką, nauczycielami. Tym sposobem nie pomożemy dziecku przystosować się do nowych obowiązków.

2) Wspieraj, a nie wyręczaj.
Pozostawmy naukę dziecku, to przecież jego zadanie. My możemy jedynie dziecko wspierać: pomóc mu znaleźć czas i miejsce na odrobienie lekcji, zainteresować książką, filmem, wytłumaczyć zadanie, kiedy samo sobie nie radzi i przychodzi z prośbą o pomoc. Ale nie odrabiajmy lekcji za niego ani nawet razem z nim. Oczywiście większość z nas postępuje inaczej. Często to nam zależy, aby dziecko odrobiło lekcje ( odciągamy od telewizora, komputera), kilkakrotnie powtarzamy: odrób zadanie! Ustalmy z dzieckiem zasady
(najlepiej na początku roku szkolnego), a potem przestrzegajmy ich.

3) Schowaj swoje ambicje do kieszeni.
Rodzice mają ambicje, żeby ich dziecko zostało lekarzem, muzykiem, inżynierem. Oczywiście mają prawo do tego, ale bez przesady.
Jeżeli my uważamy, że jakiś zawód jest wymarzony dla naszego dziecka, to wcale nie znaczy, że uszczęśliwi on nasze dziecko. Chcemy by córka interesowała się np. informatyką, spróbujmy ją tym zafascynować. Jednak dopuśćmy możliwość, że może to odrzucić, bo dla niej to będzie nudne. Zauważmy jaki ma talent, i pomóżmy jej go rozwijać.

4) Mądrze motywuj.
Wielu rodziców uważa, że groźba pasa lub awantury zmotywują dziecko do nauki. Nieprawda. Od kar lepsze są nagrody, ale tu trzeba również ostrożnie postępować. Złotym środkiem będzie drobna nagroda w postaci uznania rodziców, pochwały. Nie doprowadźmy do tego, aby dziecko uczyło się tylko dla nagrody ( np. rzeczowej).

5) Doceniaj osiągnięcia dziecka, a nie stopnie.
Po powrocie do domu często pytamy: Co dostałeś?, a nie czego się dowiedziałeś? Starajmy się zauważyć i doceniać nawet najmniejsze postępy i osiągnięcia dziecka.

6) Ufaj swojemu dziecku, nie odtrącaj go.
Dziecko ma czasem w szkole furę kłopotów – z nauką, rówieśnikami i musi mieć z tym do kogo przyjść. Znajdźmy czas, aby wysłuchać dziecko, zrozumieć jego uczucia, pomóc mu odnaleźć się w tym. Jeśli my tego nie zrobimy, poszuka pociechy lub wyjaśnienia gdzie indziej.

7) Nie chroń dziecka przed konsekwencjami.
Jeżeli dziecko zrobi coś złego, nie brońmy go – niech poniesie konsekwencje swojego czynu. Jeżeli wyczuje, że rodzic ślepo go broni będzie nadal źle postępował, wiedząc, że i tak nie zostanie ukarany , a obroną niech się martwią rodzice – "oni już tam coś wymyślą na moje usprawiedliwienie".

Rodzice w życiu szkoły

 

(Edukacja i Dialog nr 5/2002 – Grażyna Przygodzka-Musiał )

Współpraca rodziców i szkoły nie zawsze jest właściwie rozumiana i realizowana; między szkołą a rodzicami często się zdarzają różnice w poglądach na wychowanie dzieci, a czasami brakuje po prostu zaufania i chęci współpartnerstwa.

Współpraca rodziców ze szkołą to sprawa trudna i delikatna ze względu na dużą liczbę czynników, które różnicują środowisko rodzinne. Są nimi: wiek rodziców, pochodzenie społeczne, poziom życia kulturalnego, środki materialne itd. Jej pomyślność zależy od rozpoznania, z jakim środowiskiem mamy do czynienia. Wiedza ta wskaże kierunek podjęcia działań w celu przybliżenia rodzicom wiedzy o rozwoju wychowania i nauczania swoich pociech. Często wiedza ta jest niewystarczająca, nabyta spontanicznie, tradycyjna, uzależniona od poziomu wykształcenia. W tej sytuacji zwiększanie wiedzy rodziców o wychowaniu, potrzebach rozwojowych staje się niezmiernie ważne. Należy pomóc rodzinie w pokonywaniu trudności, roztaczać nad dziećmi opiekę poza godzinami nauki w szkole, organizować czas wolny uczniów.

Z przeprowadzonej przeze mnie analizy dzienników szkolnych i rozmów z nauczycielami i rodzicami wynika, że około 18% rodziców nie utrzymuje ze szkołą stałego kontaktu i przychodzi do szkoły wyłącznie na wezwanie nauczyciela. Rodzice często komentowali takie sytuacje następująco:

  • Nie mam czasu na bieganie do szkoły, bo muszę pracować, a wiem, że nauczyciele dobrze się zajmują moim dzieckiem.
  • Oceny mojego dziecka i tak znam, bo są wpisywane do dzienniczka, to po co będę chodziła na zebrania? – strata czasu.
  • Wychowawca ciągle krytykuje moje dziecko, więc chodzę tylko wtedy, gdy muszę.
  • Mój syn dobrze się uczy, więc przychodzę do szkoły tylko, gdy nauczycielka tego wymaga.

Wypowiedzi te świadczą o tym, że rodzice nie dostrzegają potrzeby szerszej współpracy ze szkołą, a nie jest to zjawisko pozytywne. Pragnę podkreślić, że z mojego doświadczenia wynika, iż każde spotkanie z rodzicami powinno mieć cechy partnerskiego dialogu, a nie monologu nauczyciela. Żadna ze stron nie musi czuć się mniej wartościowa. Tylko współpraca może przynieść zamierzone efekty, a motorem tej współpracy powinien być nauczyciel.

Aby uczestnictwo rodziców w życiu szkoły było coraz większe, należy ich włączać w sprawy życia szkoły. Rodzice powinni brać aktywny udział w procesie jej rozwoju. Mogą oni dostrzec takie sprawy, które wymykają się spod kontroli nauczycieli, a które są ważne dla szkoły. Dlatego należy pozwolić rodzicom na wyrażanie ich opinii i oczekiwań wobec szkoły – przeprowadzać ankiety, otwarte rozmowy, tak, aby czuli się potrzebni i docenieni. Należy ich zachęcać do działań na rzecz szkoły.

Aby rodzice rzeczywiście wpływali na życie szkoły, należy im stworzyć odpowiednie warunki zachęty (S. Wlazło):

  • wpisywanie do księgi szkoły zasłużonych rodziców,
  • przekazywanie rodzicom informacji o pracy szkoły,
  • umożliwienie rodzicom prezentacji efektów swoich zainteresowań,
  • udział rodziców w imprezach szkolnych,
  • założenie skrzynki kontaktowej, do której rodzice wrzucaliby na przykład informacje typu: czego oczekuję od szkoły, co oferuję szkole,
  • organizowanie spotkań z rodzicami,
  • prowadzenie sondaży, wywiadów w celu zebrania informacji, jak rodzice postrzegają szkołę.

Rodzice powinni być informowani o zmianach zachodzących w szkole, a osoby chętne – mieć możliwość aktywnego uczestniczenia w nich. Udzielanie się rodziców w pracach na rzecz szkoły jest zjawiskiem bardzo pożądanym. W czasie, gdy dyrektorzy borykają się z brakiem funduszy, pomoc rodziców jest bardzo cenna. Udział rodziców w życiu szkoły może mieć bardzo różne formy. W zakresie dydaktycznym rodzice mogą uczestniczyć w wyposażaniu sal w pomoce dydaktyczne, mogą pomagać nauczycielowi w własnoręcznym wykonywaniu niektórych pomocy, jak również zaoferować pomoc materialną. Wielu rodziców chętnie uczestniczy w malowaniu klas, remontach, naprawach urządzeń szkolnych oraz sprzętu (krzesła, stoliki i tym podobne).

Dużą rolę do odegrania mają rodzice w zakresie spraw wychowawczych i opiekuńczych. Chętnie widziana przez nauczycieli bywa pomoc rodziców w organizowaniu różnego rodzaju uroczystości klasowych i szkolnych (dekorowanie sal, przygotowanie pomieszczeń, rekwizytów i tym podobne). Rodzice mogą też służyć swoją pomocą w organizowaniu wycieczek, wyjść do kina, teatru. Pomoc w dziedzinie kultury i sportu może polegać na organizowaniu i inicjowaniu zabaw, imprez sportowych i dobroczynnych, konkursów wiedzy o swoim regionie i innych.

Nauczyciele powinni zabiegać o włączenie się rodziców do prac na rzecz szkoły zachęcać ich do pomocy, ukazywać korzyści z tym związane. Dużą rolę ma również do odegrania dyrektor, który na różnego rodzaju spotkaniach z rodzicami może apelować o ich pomoc, zachęcać do prac na rzecz szkoły, pamiętać o podziękowaniu za dotychczasowe, uświadamiać rodziców, że pracując dla szkoły pracują dla dobra swoich dzieci.

Chcąc się dowiedzieć, w jakim stopniu rodzice udzielali się w pracach na rzecz szkoły, przeprowadziłam badania, z których wynika, że tylko 11,1% rodziców brało często udział w pracach na rzecz szkoły, a 3% udzielało się bardzo często. W ogóle nie uczestniczyło w żadnych pracach 25% a 27% brało w nich udział tylko wtedy, gdy byli do tego zmuszeni. Ponad 36% respondentów przyznało się do rzadkiego uczestnictwa w nich.

Ogólnie można zauważyć, że udział rodziców w pracach dla szkoły jest niewystarczający. Przyczyny tego zjawiska są różne. Rodzice tłumaczą się związanym z sytuacją zawodową brakiem czasu. Obecnie obserwuje się wzrost troski rodziców o zabezpieczenie materialne bytu dziecka, zmniejsza się natomiast ich zainteresowanie sferą potrzeb i doznań psychicznych. Gdy oboje rodzice pracują, często opiekę nad dzieckiem do godzin popołudniowych przejmuje szkoła (świetlica), a rodzice, wracając późnym popołudniem do domu, tłumaczą, że nie mogli zdążyć z pracami i zajęciami domowymi, nie mają czasu na przypilnowanie swoich pociech, aby odrobiły zadanie czy też nauczyły się lekcji. Rodzice często nie poczuwają się do obowiązku pomagania szkole. Pozyskiwanie rodziców przez wychowawców klas oraz dyrektora szkoły powinno odnieść pozytywny skutek. Niektórym rodzicom trzeba wskazać kierunki działania, zachęcić, pokazać korzyści, a na pewno włączą się w proces życia szkoły.

Czas poświęcony szkole przez rodziców i ich praca na rzecz szkoły nie mogą być niezauważone. Każda praca, szczególnie społeczna, powinna być doceniona. Podziękowanie za jej wkład powinien wyrazić dyrektor szkoły z okazji nadarzającej się uroczystości szkolnej czy też w bezpośredniej rozmowie z zainteresowanym.